Przyborniki

Piórniki, etui, kosmetyczki ...

Ogromną frajdę sprawia mi zrobienie czegoś ładnego, z pomysłem, a przy tym z  niedużym nakładem pracy. Dlatego lubię szyć takie przedmioty. Idealnie nadają się na prezenty: są unikatowe, ładne, przy tym praktyczne i na szczęście mało czasochłonne. Szyjąc rekiny, tak się rozpędziłam, że powstało całkiem spore stado drapieżników. Skorzystałam z wykroju zamieszczonego w wrześniowej burdzie 2017. 

Uszyłam też plecaki dla naszych dzieci. Nie chciałam pójść na łatwiznę, co jest zupełnie w moim stylu, i dla każdego wymyślałam zupełnie inny fason. Pierwszy powstał szary plecak. Przez pewien czas był dla Janka, do czasu, aż uszyłam drugi egzemplarz dla Wojtka, który okazał się trochę większy. W takiej sytuacji szary plecak dostał Tomek, a Jan musiał poczekać. I tak powstał największy, usztywniany, trochę przypominający tornister, wymarzony, czerwony plecak z naszywką motorem. Roboty było z tymi wszystkim całkiem sporo, ale warto było się trochę natrudzić. Pękam z dumy, jak chłopaki z radością paradują, czy może raczej biegają, po mieście z uszytymi przeze mnie plecakami :). 

 

 

Przykłady prac:

To nie wszystko, co robię

Poznaj inne moje produkty

Usługi